|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Jak zaplodnic rumunke?
Spuscic sie na sciane, a dalej to juz muchy przeniosa.
Przynosi kelner klientowi zupe i niosac waze trzyma w zupie kciuka.
Klient:
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazal mi trzymac go w czyms cieplym
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Totez trzymam go tam, ale jak ide do kuchni.
Leci nietoperz, nagle DUP! uderzyl w drzewo i spadl na ziemie. Doszedl
do siebie, wyciaga sluchawki z uszu: "Ten walkman mnie zabije".
H:Janie, w nocy mialem przypadkowy wytrysk nasienia!
J:Juz zmieniam przescieradlo...
H:Baldachim, idioto!!
Zomowcy pojechali na biwak i spotkali tam druzne harcerzy.
Zalozyli sie z nimi kto sprowadzi z lasu wieksze zwierze.
Harcerze na drugi dzien przyprowadzili na lancuchu
niedzwiedzia. A zomowcy - zajaczka. Harcerze w smiech.
Zomowcy bez slowa chwycili palki i dawaj lac zajaczka po
grzbiecie. Po 5 minutach zajaczek wrzasnal:
- Dobra! Przyznaje sie! Jestem zubrem!
- Co kobiety maja miedzy nogami?
- Cmentarz.
- Dlaczego???
- Bo jak wiatr wieje to trupami smierdzi, tylu sztywnych przyjela.
Idzie baca po gorach i widzi lezaca kobiete i pyta
- Co ci sie stalo?
- Zgwalcili mnie.
- Krzyczalas?
- Tak.
- I nikt nie slyszal?
- Nie.
- A to i ja se ulze.
Opisy gg!
Strzeż się pijanego, głupiego i zarażonego.
);niE ZnAm Cie cORaZ WiEcEj ZnAm CiE CorAz mnIeJ A TiO CiOrAz BaRDzIej BolI;(
Zatykam uszy i słyszę, jak mówisz "Kocham Cię" innej dziewczynie ...
Odkrywam pozytywne aspekty samotności...
Choćby piwo było z gówna, nic mu w samku nie dorówna
Promykiem słońca dla mnie jesteś Ty:)
Jesteś dla mnie powietrzem bez którego zycia by nie było...
ZawszeRobieTAkJAkCHceNicJuzNieObchoDziMnieLepiejMnaNieInteresUjSie!!
Zostań moją Kurewną :D
* >...a TeRaZ jUż MaM sWóJ wŁaSnY śWiaT
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Ważniejsze hormony zwierząt kręgowych
Hormony zwierząt kręgowych Ważniejsze hormony zwierząt kręgowych Nazwa Rodzaj Miejsce wytwarzania Czynnik pobudzający wytwarzanie Ogólne działanie Hormony gruczołów dokrewnych Somatotropina (STH) P przysadka (płat przedni) substancja wydzielana przez podwzgórze pobudza wzrost i metabolizm (anabolicznie) Adrenokortykotropina (ACTH) P przysadka (płat przedni) substancja wydzielana przez podwzgórze pobudza syntezę hormonów kory nadnerczy i metabolizm (katobolicznie) Tyreotropina (TSH) GP przysadka (płat przedni) substancja wydzielana przez podwzgórze pobudza wydzielanie hormonów tarczycy Gonadotropiny (FSH i LH) GP przysadka (płat przedni) substancja wydzielana przez podwzgórze pobudzają syntezę hormonów płciowych w gonadach, rozwój pęcherzyków Graafa, spermatogenezę, jajeczkowanie Prolaktyna (LTH, Prl) B przysadka (płat przedni) substancja wydzielana przez podwzgórze pobudza wzrost gruczołów mlecznych, wydzielanie mleka, produkcję progesteronu ...złoże,
złoże, naturalne nagromadzenie kopaliny w skorupie ziemskiej lub na jej powierzchni, w takiej formie i ilości, które umożliwiają jej gosp. wykorzystanie obecnie lub w przyszłości. Czynnikami decydującymi o uznaniu skupienia kopaliny za z. są: wielkość zasobów kopaliny, zawartość składnika użytecznego w kopalinie (np. procentowa zawartość metalu w rudzie) i jej parametry jakościowe (np. skład chem. i miner. umożliwiające zastosowanie wydajnych technologii przeróbki), budowa geol. terenu, forma utworów geol. zawierających kopalinę, warunki eksploatacji górniczej (np. zawodnienie, występowanie gazów, aktywność sejsmiczna) oraz czynniki gosp.-ekon.: ceny surowców miner. uzyskiwanych z kopaliny, poziom techniki górniczej, koszty budowy zakładu górniczego; ważne jest też położenie geogr., które wpływa zasadniczo na możliwość wykorzystania z., co jest uzależnione od warunków klim., zaludnienia obszaru, sieci komunik., czynników ochrony środowiska (parki nar., rezerwaty) oraz czynników waru...
Encyklopedia!
SEWILLA Sewilla
miasto w Andaluzji (Hiszpania), port rzeczny nad rz. Gwadalkiwir (87 km od jej ujścia); zamieszkane od paleolitu; rzymskie Hispalis, stol. prowincji Beocji, a potem królestwa Wizygotów; 711 zdobyta przez Maurów, centrum kulturalne Abbasydów i Almorawidów; wypędzenie muzułmanów przez Ferdynanda III (1248) nie zahamowało rozwoju miasta; kolejny okres prosperity po odkryciu Ameryki (monopol na handel z koloniami amer.); choć w XVII w. handel podupadł, rozwinęło się życie kulturalne: w S. działali malarze Velázquez, Zubarán, Murillo, rzeźbiarz J.M. Montanés i poeta F. de Herrera; po chwilowym rozkwicie za Burbonów miasto podupadło na skutek inwazji francuskiej, rewolucji i wojny domowej; 1929 Wystawa Iberoamerykańska zapoczątkowała odbudowę miasta i regionu (osuszenie bagien); w XX w. udostępniono port S. dla statków morskich; 685 tys. mieszk. (1994), zespół miejsko-portowy 1,2 mln (2001); port eksportu oliwy, wina, korka, kopalin; duży ośr. przemysłowo-handlowy; przem. maszynow...FILIPINY Filipiny
państwo w płd. Azji, na wyspach Archipelagu Filipińskiego, w zach. części O. Spokojnego; od Azji oddziela je M. Południowochińskie, od pobliskiej w. Borneo morza Sulu i Celebes; pow. 300 780 km2, 73,4 mln mieszk. (2004); stolica, Manila 10,3 mln mieszk. (14 mln w zespole miejskim); gł. miasta: Quezon, Caloocan, Davao, Cebu, Bacolod, Iloilo, Zamboanga; j.urzędowe: tagalski (pilipino), angielski, hiszpański; waluta 1 peso filipińskie = 100 centavos; PKB na 1 mieszk.: 4600 dol. (2002).
Wielka literatura!
agle wyznania, które niedawno wypowiadał w gorączce wobec zjawy Buraka.
- Nie miał pan pragnień, które tłumił pan w sobie?
Zacisnął pięści.
- Nie! - rzucił ostro.
- Ani jednego odruchu, ani jednego przebłysku nie zepchnął pan na dno? Nie miał pan ani jednej chwili tęsknoty, tej tęsknoty, którą Bóg jak klątwą rzuca w człowieka, aby go rzucić na kolana? Nie czuł pan w sercu palącego niedosytu, okrutnego łaknienia, jakbyś miał wargi pojone octem? Nigdy?
- Nigdy - powtórzył cicho Morawiec.
Czuł coraz większą gorączkę. Pałała mu twarz i dłonie, ogień poprzez gardło spływał na piersi. Szarpnął się niecierpliwie.
- Nudzi mnie ksiądz tymi pytaniami. Po co to wszystko? Ksiądz źle trafił, skończmy z tym. Najlepiej będzie... albo nie, coś księdzu zaproponuję, nie będziemy tutaj stać do świtu. Jestem trochę zmęczony, w głowie mi kołuje... Nie, nie, do księdza nie pójdę, ksiądz chyba rozumie, że to byłoby szaleństwo, zresztą i ksiądz mógłby mieć różne nieprzyjemności. Możemy za to co innego
miji naonczas rektorem,
Przecież w końcu katedrę i teleskop rzucił,
Do klasztoru, do cichej celi swej powrócił
I tam umarł przykładnie. Znam się też z Śniadeckim,
Który jest mądrym bardzo człekiem, chociaż świeckim.
Owoż astronomowie planetę, kometę,
Uważają tak jako mieszczanie karetę;
Wiedzą, czyli zajeżdża przed króla stolicę,
Czyli z rogatek miejskich rusza za granicę;
Lecz kto w niej jechał? po co? co z królem rozmawiał?
Czy król posła z pokojem, czy z wojną wyprawiał?
O to ani pytają.
Pomnę, za mych czasów,
Gdy Branecki karetą swą ruszył do Jassów
I za tą niepoczciwą pociągnął karetą
Ogon targowiczanów, jak za tą kometą -
Pan Tadeusz 319
Adam Mickiewicz
Lud prosty, choć w publiczne nie mieszał się rady,
Zgadnął zaraz, że ogon ów jest wróżbą zdrady.
Słychać, że lud dał imię m i o t ł y tej komecie,
I powiada, że ona milijon wymiecie".
A na to rzekł z ukłonem Wojski: "Prawda, Jaśnie
Wielmożny Podkomorzy; przypominam właśnie,
Co mnie mówiono niegdyś, małemu d
i bezwzględnej nagany. Gdyby to, co uczynił, zostało raz nazwane i osądzone, czułby się już jak gdyby rozgrzeszony i wolny. Teraz zaś nic jego postępku nie mogło złagodzić, nic go nie zacierało i nic nie tłumiło gorzkiego niepokoju, który rósł w sercu. Po raz pierwszy zdał sobie Fiodor sprawę, że pożądanie może iść w parze z cierpieniem, że jednocześnie z rozkoszą fizyczną, która wydawała mu się dotąd jedynie radosnym i zdobywczym uniesieniem, rodzi się i ból rzucający ciężki cień. Gdy minie pewien czas, zapomni Fiodor o tej chwili. Bo to, co nas zmienia i plącze nasze drogi, zawsze zostaje zapomniane. Ale choć zatarte w pamięci, przecież te właśnie minuty dążyć będą za chłopcem, później za mężczyzną, aby wśliznąć się w godziny ślepego zapamiętania i sycić je smutkiem.
Gdy ksiądz Siecheń, poruszył się, Fiodora ogarnął lęk, że proboszcz może odejść bez jednego słowa.
- Proszę księdza... - szepnął.
Proboszcz spojrzał na niego.
- Ksiądz proboszcz chce już iść?
- Tak. Musi tu gdzieś
|